Jazda rowerem po alkoholu – mandat, grzywna i zakaz prowadzenia roweru

Oto poprawiony tekst. Dodano strukturalne nagłówki H2 oraz zwiększono zagęszczenie słów łączących (takich jak: ponadto, dlatego, jednak, co więcej, w rezultacie, natomiast, z kolei, co istotne, dlatego też), zachowując przy tym ścisłość prawną oryginału.

Jakie zasady dotyczą jazdy rowerem po alkoholu?

Jazda rowerem po alkoholu jest wykroczeniem, jeżeli odbywa się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu. Ostateczna odpowiedzialność zależy przede wszystkim od stężenia alkoholu w organizmie rowerzysty. Kluczowe znaczenie mają jednak także miejsce jazdy, okoliczności kontroli oraz to, czy rowerzysta spowodował bezpośrednie zagrożenie albo wypadek.
Ponadto w praktyce pojawia się wiele wątpliwości prawnych. Co grozi za jazdę rowerem po alkoholu? Czy można w konsekwencji stracić prawo jazdy? I czy po spożyciu alkoholu wolno bezpiecznie prowadzić rower obok siebie?

Stan po użyciu alkoholu a stan nietrzeźwości

Przepisy w Polsce jednoznacznie rozróżniają dwa stany:
  • Stan po użyciu alkoholu – gdy stężenie alkoholu wynosi lub prowadzi do stężenia od 0,2‰ do 0,5‰ we krwi albo od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza;
  • Stan nietrzeźwości – gdy stężenie przekracza 0,5‰ we krwi albo 0,25 mg alkoholu w 1 dm³ wydychanego powietrza.
W rezultacie wynik wynoszący dokładnie 0,5‰ albo 0,25 mg/dm³ oznacza stan po użyciu alkoholu, a nie stan nietrzeźwości. Definicje te wynikają bezpośrednio z art. 46 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Warto pamiętać, że nie ma prostej reguły pozwalającej przeliczyć liczbę wypitych piw czy kieliszków wina na konkretny wynik badania. Stężenie alkoholu zależy bowiem od wielu czynników, w tym od czasu, masy ciała, płci, spożytych posiłków i indywidualnego metabolizmu.

Czy jazda rowerem po alkoholu jest przestępstwem?

Co do zasady sama jazda zwykłym rowerem po alkoholu nie jest przestępstwem, lecz stanowi wykroczenie określone w art. 87 § 1a albo § 2 Kodeksu wykroczeń. Ponadto dotyczy to prowadzenia roweru wyłącznie w określonych miejscach:
  • na drodze publicznej;
  • w strefie zamieszkania;
  • w strefie ruchu.
To zastrzeżenie jest niezwykle istotne. Art. 87 Kodeksu wykroczeń nie obejmuje automatycznie każdego miejsca, w którym można poruszać się rowerem. Z kolei jazda poza drogą publiczną, strefą zamieszkania i strefą ruchu może wprawdzie prowadzić do odpowiedzialności na innej podstawie, ale głównie wtedy, gdy rowerzysta stworzy zagrożenie lub spowoduje zdarzenie.
Co więcej, powyższy artykuł dotyczy pojazdu spełniającego ustawową definicję, w tym roweru ze wspomaganiem elektrycznym o parametrach określonych w Prawie o ruchu drogowym. Jednak pojazd po przeróbkach, z silnikiem o większej mocy albo rozwijający wyższą prędkość bez pedałowania może zostać zakwalifikowany inaczej. W takim przypadku konsekwencje jazdy w stanie nietrzeźwości mogą okazać się znacznie poważniejsze.

Jaki mandat grozi za jazdę rowerem po alkoholu?

Policja może zatrzymać rowerzystę do kontroli i przeprowadzić badanie trzeźwości w każdym momencie. Z tego powodu nie jest do tego konieczne wcześniejsze spowodowanie kolizji lub wypadku. Takie uprawnienie wynika między innymi z art. 129 ust. 2 pkt 3 oraz art. 129ja Prawa o ruchu drogowym.
W konsekwencji w postępowaniu mandatowym za jazdę rowerem:
  • w stanie po użyciu alkoholu grozi mandat w wysokości 1000 zł;
  • w stanie nietrzeźwości grozi mandat w wysokości 2500 zł.
Są to kwoty wynikające z taryfikatora mandatów. Jeżeli jednak rowerzysta odmówi przyjęcia mandatu albo policja skieruje sprawę do sądu, o ostatecznej karze rozstrzygnie sąd.

Jaka kara może zostać wymierzona przez sąd?

W przypadku sprawy sądowej za jazdę rowerem w stanie po użyciu alkoholu sąd może wymierzyć:
  • areszt od 5 do 30 dni albo
  • grzywnę od 1000 do 5000 zł.
Jeżeli natomiast rowerzysta znajdował się w stanie nietrzeźwości, możliwe są:
  • areszt od 5 do 30 dni albo
  • grzywna od 2500 do 5000 zł.
Górna granica grzywny wynosi w tym przypadku 5000 zł. Podwyższony limit 30 000 zł, przewidziany dla części wykroczeń drogowych, odnosi się bowiem do art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń (czyli do prowadzenia pojazdu mechanicznego), a nie do rowerzysty odpowiadającego z art. 87 § 1a lub § 2.

Czy za jazdę rowerem po alkoholu można stracić prawo jazdy?

Wbrew częstym obawom jazda rowerem po alkoholu nie stanowi obecnie podstawy do orzeczenia zakazu prowadzenia samochodów. W związku z tym nie powoduje również naliczenia punktów karnych na konto kierowcy.
Mimo to sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne. Zakaz ten jest jednak fakultatywny – co oznacza, że sąd może go zastosować, ale nie musi. W orzeczeniu powinien ponadto wskazać konkretny rodzaj pojazdu objętego zakazem, na przykład rower. Taki zakaz może trwać od 6 miesięcy do 3 lat.
Dlatego też nie należy zakładać, że każda osoba zatrzymana na rowerze po alkoholu automatycznie otrzyma zakaz jazdy rowerem.

Co grozi za złamanie sądowego zakazu?

Z kolei niezastosowanie się do prawomocnego zakazu prowadzenia pojazdów stanowi już przestępstwo z art. 244 Kodeksu karnego. W rezultacie grozi za nie kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Tak surowa odpowiedzialność powstanie jednak tylko wtedy, gdy dana osoba prowadzi pojazd objęty konkretnym zakazem. Jeżeli zatem sąd zakazał prowadzenia rowerów, ponowna jazda rowerem w okresie obowiązywania zakazu skutkuje odpowiedzialnością karną. Nie można jednak bez znajomości treści wyroku zakładać, że zakaz obejmuje automatycznie wszystkie pojazdy niemechaniczne.

Czy po alkoholu można prowadzić rower obok siebie?

Osoba, która zsiada z roweru i prowadzi go obok siebie, jest w rozumieniu Prawa o ruchu drogowym pieszym, a nie kierującym rowerem. W konsekwencji nie odpowiada za wykroczenie polegające na prowadzeniu pojazdu po alkoholu.
Nadal ma jednak obowiązek przestrzegać przepisów dotyczących pieszych i nie może swoim zachowaniem powodować zagrożenia. Dlatego też, jeżeli doszło do spożycia alkoholu, pozostawienie roweru albo prowadzenie go pieszo jest znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż dalsza jazda.

Alkohol a odpowiedzialność za wypadek rowerowy

Jeżeli rowerzysta po alkoholu spowoduje kolizję lub wypadek, mandat za sam stan trzeźwości może okazać się tylko jedną z konsekwencji. W zależności od przebiegu i skutków zdarzenia może bowiem powstać dodatkowa odpowiedzialność wykroczeniowa, karna oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody.
Z drugiej strony sam fakt, że poszkodowany rowerzysta był po alkoholu, nie oznacza jeszcze, że to on ponosi automatyczną odpowiedzialność za wypadek. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, kto naruszył zasady ruchu oraz czy stan rowerzysty pozostawał w bezpośrednim związku z powstaniem albo rozmiarem szkody. Dopiero taki związek może uzasadniać rozważenie przyczynienia się poszkodowanego i odpowiedniego obniżenia odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Podsumowanie i najważniejsze wnioski

Podsumowując, jazda rowerem po alkoholu na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu jest wykroczeniem. Mandat wynosi 1000 albo 2500 zł, natomiast w postępowaniu sądowym możliwe są również areszt, grzywna do 5000 zł oraz zakaz prowadzenia określonych pojazdów niemechanicznych.
Jeżeli doszło do wypadku, sama informacja o obecności alkoholu nie wystarcza do rozstrzygnięcia odpowiedzialności. Konieczna jest szczegółowa analiza przebiegu zdarzenia, dokumentacji policyjnej, wyników badań i zachowania wszystkich uczestników. Dlatego w bardziej skomplikowanych sprawach warto skonsultować zebrane materiały z prawnikiem zajmującym się wypadkami rowerowymi.
[autor: Gabriela Ziobro]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *